Złoty projekt, czyli blockchain, chmura Google i tokeny.

Blockchain, chmura Google, tokeny, a do tego złote i (nie)skromne mózgi z GFT. Czyli o tym, jak zabezpieczyliśmy handel złotem inwestycyjnym w globalnym banku.

Technologie DLT i blockchain, w oderwaniu od kryptowalut jako takich, mają wciąż dość wąskie i specjalistyczne zastosowania. Na świecie jest garść ekspertów, którzy potrafią je zastosować w praktyce biznesowej,  z czego tylko kilku w Polsce. W tym AŻ TRÓJKA w GFT. Takich dwóch, jak ich trzech, to zdecydowanie nie ma ani jednego. 

Dziś o jednym z nich i prowadzonym przez niego projekcie. 
Michał Wasiak – zróbmy dla niego hałas!

Wysokie jak uczesanie Krzysztofa Rutkowskiego umiejętności oraz kompetencje analityczne Michała były napędem dla projektu o równie fryzjerskim kryptonimie „Złotowłosa”. Zlecenie to dotyczyło stworzenia aplikacji do transparentnego i bezpiecznego handlu oraz zarządzania tokenizowanym złotem inwestycyjnym. Od jednego z trzech największych światowych holdingów finansowych. Jeżeli już jesteście pod wrażeniem, to wstrzymajcie oddech, bo zaraz pójdą tłuste konie po pomalowanym na złoto betonie.

Dlaczego „Złotowłosa”?

Po pierwsze – w całym projekcie było więcej złota niż podczas złotych godów u wszystkich faraonów egipskich. Razem wziętych. Całe złoto inwestycyjne jednego z trzech największych banków świata. Not bad, right?

Po drugie. Jak w bajce o Złotowłosej, która bez pardonu częstowała się owsiankami z trzech miseczek trzech misiów – i wybrała tę, która jest idealnie ciepła i wyborna. Tak team Michała musiał znaleźć złoty środek technologiczny oraz metodyczny, pozwalający stworzyć idealny system dla zarządzania handlem złotem między bankiem a nabywcą. W sposób tak klarowny, że można się w nim przejrzeć i tak niezawodny, że całkowicie odporny na oszustwa ze strony nawet najbardziej kreatywnych i zdeterminowanych „poszukiwaczy” złota XXI wieku.

TECHNOLOGIA: wyprzedzanie przyszłości

Jednym z głównych i najtrudniejszych celów projektu było zapewnienie unikalności każdej sztabce złota. Po co? Easy – aby uniemożliwić w przyszłości wystąpienie sytuacji, w której liczba papierów wartościowych przewyższyłaby liczbę sztabek. W praktyce wygląda to tak (i niestety nie jest rzadkim zjawiskiem), że kilku nieświadomych kupców posiada w banku „wspólną” złotą sztabkę lub inny przedmiot inwestycji.

Odpowiedzią była tokenizacja w technologii blockchain.

Projekt powstawał na jednej z najnowszych iteracji Cordy Enterprise – 4.8. To pozwoliło na opracowanie przestrzeni, która zapewniała bezpieczeństwo danych, prywatność, odporność na tzw. double spending oraz ślad audytowy, przy jednoczesnym zachowaniu efektywnej współpracy między bankiem a inwestorami. A teraz upewnijcie się, że siedzicie. Siedzicie?

Programiści pracujący nad „Złotowłosą” korzystali z dwóch języków: Javy oraz Kotlina. Ten drugi, w połączeniu z Google Cloud, stworzył unikalne warunki dla możliwości nowo powstającej aplikacji. Zaprojektowali i wdrożyli aplikację o standardzie dziś właściwie niespotykanym – bo stanie się unijną normą (dyrektywa MiCA) DOPIERO na przełomie 2024 i 2025 roku.

Jeszcze raz: w roku 2023 team programistów z GFT zastosował standard, który Unia Europejska znormalizuje w 2025. Jeżeli to nie jest grube, to wszystko inne na świecie jest cieńsze niż jelito węża.

#teamGFT: złoty projekt, kryształowy zespół

Praca nad projektem zajęła stosunkowo krótki czas realizacji. Razem: 8 miesięcy, w tym dwa dla budowania architektury informacji oraz sześć dla pracy programistów.

Skromny, a złoty zespół projektowy składał się zaledwie z kilku osób – ściśle dobranych pod okiem samego Michała. W najbardziej intensywnym okresie trwania projektu było zaangażowanych 6 specjalistów. Do tego wsparcie 3 ekspertów od strony Klienta. Czyli elitarny kolektyw speców od UX, tokenizacji oraz kodowania, na czele z arcymistrzem blockchaina i senior architekta w jednym. A do tego doborowego towarzystwa: senior project manager oraz senior team leader, senior DevOps oraz dwóch deweloperów lead i regular: od Javy i Cordy. Mały zespół, wielkie głowy.

Efekt? Wyprzedzanie norm europejskich przyszłości, zapewnienie transparentności transakcjom w banku klienta i – najważniejsze – podarowanie wszystkim nabywcom złota tego, co najtrudniejsze i najbardziej podstawowe: poczucia spokoju oraz bezpieczeństwa.

Globalnie. Totalnie. Przed czasem, bo na 2 lata przed normą europejską.
Złoto!